SPOŁECZNA ŚWIADOMOŚĆ

Wprawdzie w świa­domości społecznej trwa jeszcze ideał uczonego, którego jedyną motywacją jest pragnienie poznania (non sordidi lucri causa nec ad vanam captandam gloriam, sed ąuo \eritas magis propagetur — głosi używany do dziś tekst ślubowania doktorskiego), można jednak wątpić w jego aktualizację. Z jednej strony potoczna obserwacja wskazuje, że środowiskom nauko­wym nieobce-są słabości innych grup zawodowych: uleganie naciskom, w wy­niku czego wypaczone zostają właściwe cele; klikowość, znajdująca wyraz w osłabieniu krytycyzmu wobec „swoich”; ochrona — wbrew racjom rze­czowym — przestarzałych paradygmatów, na których oparta jest kariera oso­bista. Być może, iż w przypadku pracownika nauki słabości te zasługują na bardziej surowe potępienie: do jego obowiązków zawodowych należy przecież obiektywizm i nonkonformizm myślowy, podobnie jak zawodowym obowiąz­kiem sędziego jest bezstronność.